Kolejna rewelacyjna produkcja od Złego Maćka trafiła do sieci. Po świetnie przyjętej historii o Gomezie, autor postanowił opowiedzieć o początkach drugiego, najbardziej specyficznego obozu w Kolonii Karnej. Film „Gothic: Jak Y'Berion stworzył Bractwo Śniącego” to fabularny majstersztyk, który z niesamowitym klimatem rekonstruuje narodziny kultu.
Od katorgi do wielkiego objawienia
Film rozpoczyna się od ponurych realiów Starego Obozu, gdzie przyszli przywódcy sekty są jeszcze zwykłymi, uciemiężonymi kopaczami. Poznajemy historię Angara, który trafił za Barierę za obronę bezbronnej kobiety przed ludźmi z Górnego Miasta, oraz samego Y'Beriona. Ten drugi ujawnia, że został skazany za bezbożnictwo – odwrócił się od trójcy bóstw (Innosa, Adanosa i Beliara) po tym, jak mimo gorących modlitw bogowie pozwolili umrzeć jego żonie.
Przełomowym momentem jest incydent w kopalni, gdzie przez stary tunel przekopano się do gniazda pełzaczy. Magnaci obwiniają o to robotników, a Gomez, zamiast wtrącić ich do lochu, znajduje dla nich „użyteczne” zajęcie – wysyła ich na wschodnie bagna, by zbierali tajemniczą roślinę (bagienne ziele), która ma pomóc zestresowanym strażnikom w relaksie.
Pierwsze wizje i ucieczka w głąb mgły
To właśnie podczas zbierania ziela na bagnach dochodzi do przełomu. Wypalenie nieznanej dotąd rośliny wywołuje u Y'Beriona potężną, mistyczną wizję, w której przemawia do niego prastara istota – Śniący. Prorok dowiaduje się o starożytnej świątyni ukrytej w mroku i o tym, że ziele jest kluczem do otwarcia umysłów na nową prawdę.
Wizje nasilają się, gdy w obozie dochodzi do buntu skazańców pod wodzą Gomeza. Y'Berion interpretuje to jako ostateczny znak od swojego nowego pana do zerwania łańcuchów. Wraz z Angarem oraz Kalomem (który natychmiast zafascynował się alchemicznymi właściwościami ziela) jednoczą wokół siebie rzeszę zmęczonych niewolnictwem ludzi.
Początek nowej ery
Końcówka filmu to absolutny popis klimatu. Słyszymy porywający manifest Y'Beriona, który nakazuje swoim wyznawcom:
- Odrzucić stare bóstwa i uznać Śniącego za jedynego prawdziwego Boga.
- Zgolić głowy, by oczyścić drogę do umysłów dla boskich snów.
- Tatuować ciała świętymi, starożytnymi znakami na dowód wiecznego oddania.
W ten sposób, w oparach dymu z bagiennego ziela i we mgle wschodnich moczarów, rodzi się Obóz na Bagnie.
Zły Maciek po raz kolejny udowodnił, że potrafi wycisnąć z silnika Gothica maksimum narracyjnej głębi. Jeśli chcecie zobaczyć, jak rodziła się legenda, koniecznie odpalcie ten materiał!
Cały film możecie obejrzeć tutaj:
